Kilka dialogów z Mery:)
Mery - Mama była na imprezie
Ja - To świetnie, jakiej?
M -Takiej andrzejkowej
J - Sama czy z Bzyczkiem?
M - Sama, bo mozna bylo przyjśc samotnie...
J - Mhhm
M - (rozmarzona)..i miała taką długą piękną suknię całą sfilcowaną, takką piękną czarną suknię z tulipanem...
J - No i co dalej?
M - I wyszła
M - Mama jak wracała z tej imprezy to biegła
J - Haha, w tej czarnej sukni?
M - No
J - A czemu biegła?
M (podekscytowana) - Mam dwie mozliwości, pierwsza to dlatego, że bardzo szybko chciała mnie odebrać od cioci...
J - to raczej mało prawdopodobne
M -...a druga, że ją wygonili
Pytanie za 100 punktów:
M - Karolina co to znaczy uprawiać seks, bo wiesz ja już się taty o to pytałam, ale chciałam poznać Twoją opinię
[...]
M (podekscytowana, gestykulując) - Bo wiesz budzę się w nocy, bo chciałam się napić, patrzę, a mama siedzi na Bzyczku i byli na golasa, ale w majtkach. Jak mnie zobaczyli to mama zeskoczyła z niego szybko...
M (po chwili namysłu) - widać, że miała to przećwiczone [...]
[...]
-A rano mi powiedziała, że się tylko tak bawili, ale ja i tak wiem, że oni uprawiali seks, tylko dlaczego ja muszę patrzeć na jakiegoś gołego faceta?!
To co to za seks w majtkach? Może rzeczywiście tylko taka zabawa;)? Zaintrygowałaś mnie;)
OdpowiedzUsuń